Tym razem ze skutkami awarii pociągu Intercity musieli mierzyć się podróżujący w stronę Krakowa.
Początek roku jest niezwykle pechowy dla mieszkańców Nysy, Prudnika czy Głogówka chcących podróżować koleją. Po problemach z wprowadzaniem zastępczej komunikacji autobusowej za pociągi regionalne, o których pisaliśmy niedawno <Braki w taborze spowodowały odwołania pociągów> teraz przyszła pora na pociągi dalekobieżne.
Awaria wiekowego taboru
Jak dowiedziała się nasza redakcja, pociąg IC Sudety relacji Jelenia Góra – Kraków został dzisiaj odwołany. Powodem ma być awaria pojazdu.
Połączenia te najczęściej obsługiwane są dzierżawionymi od SKPL pojazdami typu SN84 wyprodukowanymi między 1973 a 1976 rokiem (wcześniej jeździły w barwach Deutsche Bahn pod nazwą Baureihe 614). Na trasie można zobaczyć również nowsze pojazdy typu SD85 z lat 90-tych.

Zastępcza komunikacja z problemami.
Autobus zastępczej komunikacji autobusowej dotarł na dworzec w Prudniku ponad godzinę, gdzie podróżujący dowiedzieli się że z dworca nie odjedzie przez kolejne pół godziny. W autobusie znajdował się jeden kierowca, który musiał odbyć obowiązkową przerwę.
Wszystko to spowodowało, że na podróż na liczącej 47 kilometrów trasie z Prudnika do Kędzierzyna-Koźla, podróżni poświęcili co najmniej 2,5 godziny. Większe opóźnienia zanotują ci, którzy z dworca w Kędzierzynie-Koźlu będą chcieli udać się dalej – na teren województwa śląskiego czy Krakowa.







Już chyba lepiej zburzyć ten dworzec bo i tak nie ma gdzie jeździć.