Po Nysie czas na Prudnik. Prokuratura Rejonowa w Prudniku przygląda się wydarzeniom z ulicy Nyskiej.
Zainteresowanie śledczych wzbudził incydent związany ze zburzeniem muru byłych Zakładów Przemysłu Bawełnianego Frotex. Sprawa jest na razie na etapie postępowania sprawdzającego. Oznacza to, że nikomu w tej sprawie nie przedstawiono zarzutów.
Postępowanie prowadzone jest w kierunku naruszenia przepisów art. 231 § 1 Kodeksu Karnego: Funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
Sprawa muru przy ulicy Nyskiej ta była wielokrotnie obiektem dyskusji między radnymi a starostą na sesjach Rady Powiatu w Prudniku. Na jednej z nich pojawił się również jeden z poszkodowanych. Zaprezentował on swoje stanowisko w sprawie zalania nieruchomości w której zamieszkuje. Na tej samej sesji Radosław Roszkowski zaprezentował przygotowaną wcześniej prezentacje przedstawiającą jego punkt widzenia.
Jak poinformował nas Prokurator Rejonowy w Prudniku to jedyna sprawa prowadzona w tej jednostce w związku z wrześniową powodzią. Jednostka nie prowadziła również takich postępowań w przeszłości.

Sprawę zburzonego muru przy ulicy Nyskiej opisywaliśmy już w naszym artykule „Notatka kłamie” radny zarzuca staroście poświadczenie nieprawdy






Comments 1