W Prudniku powódź dała się we znaki również działkowcom. Niektórym z nich woda zniszczyła ogródki. Ze skutkami powodzi do dzisiaj boryka się jednak znacznie większa liczba posiadaczy działek ROD. Zniszczone mosty znacznie utrudniają im sprawne dotarcie na miejsce.
Zniszczone trzy przeprawy
Problem dotyczy trzech przepraw pieszych. Jedna z nich zlokalizowana jest nad rzeką Złoty Potok na terenie ogrodów działkowych za szpitalem. To właśnie ta przeprawa skapitulowała pierwsza pod naporem wody. Została zniszczona w nocy z piątku na sobotę.
Dwa kolejne mostki na rzece Prudnik broniły się dłużej. Zlokalizowane są w pobliżu ulicy Łuczniczej. Jeden w pobliżu torów łuczniczych, drugi w okolicy piaskówki. Zerwanie tych przepraw spowodowało, że rzekę można przekroczyć najbliżej mostem pieszym łączącym ulicę Konopnickiej z Wiejską.
Wojsko nie pomoże
Burmistrz Prudnika poinformował, że gmina zgłosiła odbudowę tych mostów do systemu FENIKS, który służy rejestracji zadań do realizacji w ramach wieloetapowej operacji Wojska Polskiego związanej z naprawianiem skutków powodzi.
Zwróciłem się do Wojewody Opolskiego o przyspieszenie realizacji zgłoszeń ze względu na fakt, że obiekty wymienione powyżej komunikowały miasto z kompleksami ogrodów działkowych. Brak tych obiektów powoduje utrudnienia dla naszych mieszkańców w korzystaniu z ogrodów, a mając na uwadze zbliżający się okres wiosenny i funkcje, jakie pełnią pracownicze ogrody działkowe dla ich użytkowników powoduje, że zapewnienie tymczasowej komunikacji winno nastąpić najpóźniej do marca 2025r. – informował Grzegorz Zawiślak.
Niestety, 21 lutego do gminy wpłynęło pismo Zgrupowania Zadaniowego Wojsk Inżynieryjnych w Brzegu. Poinformowali, że realizacja tych zadań nie będzie możliwa do wykonania, ze względu na ilość zadań realizowanych po powodzi przez Zgrupowanie. Wojskowi zwrócili również uwagę na fakt, że zniszczone obiekty mostowe nie wpływają na bezpieczeństwo lokalnej ludności, a także nie odgrywają znaczącej roli komunikacyjnej. Wykonywanie prac byłoby również dodatkowo utrudnione z powodu, że rejon wykonywania zadań nie jest odpowiedni do skierowania tam ciężkiego sprzętu operacyjnego.
Co dalej?
Mając na uwadze przedstawioną powyżej decyzję, podjąłem rozmowy z Wodami Polskimi w celu rozwiązania tego problemu. Wszystkie trzy wymienione przeprawy zgłoszone zostały do programu Odbudowa – dodaje burmistrz Prudnika.
Ponadto gmina rozpoczęła pierwsze działania zmierzające do rozpoczęcia odbudowy mostku w ciągu ulicy Łuczniczej (obok kortów łuczniczych) bez zaangażowania wojskowych. W tym celu zlecono wykonanie dokumentacji technicznej dla tej przeprawy. Można więc domniemać, że to właśnie w tym miejscu stanie pierwsza nowa konstrukcja. Czy będzie to jednak w tym sezonie działkowym? Takie zapewnienia nie padły podczas ostatniej sesji rady.
Zwalona konstrukcja mostu do dzisiaj znajduje się w rzece.