Prudniccy policjanci zatrzymali 34-latka podejrzanego o kradzież samochodu. Mężczyzna ukradł auto, w którym pozostawione były kluczyki, a następnie porzucił je na polach. Już po 5 dniach od kradzieży został zatrzymany przez kryminalnych. Podejrzany z policyjnego aresztu trafił wprost do więziennej celi, gdyż był poszukiwany przez wymiar sprawiedliwości za wcześniej popełnione przestępstwo. Za kradzież grozi mu kolejne 5 lat pozbawienia wolności.
4 grudnia dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Prudniku otrzymał zgłoszenie o kradzieży samochodu osobowego marki Fiat. Właściciel samochodu odnalazł swój skradziony pojazd porzucony na polach rolniczych. Na miejsce niezwłocznie skierowano policjantów, którzy zabezpieczyli ślady oraz przeprowadzili jego oględziny. W działaniach brał udział również przewodnik z psem służbowym. Wszystkie czynności miały na celu jak najszybsze ustalenie tożsamości osoby odpowiedzialnej za kradzież, a także jej zatrzymanie.
Równolegle policjanci prowadzili czynności operacyjne, które pozwoliły na wytypowanie potencjalnego sprawcy. Już po 5 dniach od kradzieży samochodu, policjanci zatrzymali 34-letniego mężczyznę i osadzili w policyjnym areszcie. W czasie czynności procesowych zatrzymany przyznał się do popełnienia przestępstwa, opisując jego przebieg. Podejrzanemu za kradzież samochodu, w którym pozostawione były kluczyki grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Dodatkowo okazało się, że mężczyzna był poszukiwany przez wymiar sprawiedliwości do odbycia kary pozbawienia wolności za wcześniej popełnione przestępstwo. W związku z powyższym z policyjnego aresztu trafił wprost do więziennej celi przetransportowany do zakładu karnego.
Sprawa dotyczy pojazdu skradzionego na terenie Łąki Prudnickiej. W akcje jego poszukiwania zaangażowała się miejscowa jednostka OSP. Jak informują strażacy, to właśnie dzięki udostępnieniom ich wpisu w serwisie społecznościowym, postronna osoba zlokalizowała Fiata na terenie rolniczym w gminie Biała.
(źródło: KPP w Prudniku)





