W ten weekend mieliśmy w Prudniku trochę mniej sportowych emocji na miejscu. Grali obaj nasi reprezentanci w 2 lidze koszykówki: Smyk na wyjeździe a Pogoń na ,,Sójce”. Mecz domowy przy ulicy Włoskiej rozgrywała również MKS Pogoń Prudnik.
Komplet punktów dla koszykarskiej Pogoni
W sobotę koszykarze biało-niebieskich zmierzyli się z KK Oleśnica. Prudniczanie przystąpili do meczu podbudowani kompletem zwycięstw w tym sezonie. Natomiast rywal, który w dwóch poprzednich meczach musiał uznać wyższość rywala szukał okazji na przełamanie. I po pierwszej kwarcie mogli myśleć, że właśnie to przełamanie może przyjść w tym meczu. Po zakończeniu pierwszej kwarty na tablicy wyników widniał wynik 13:24 dla Oleśnicy.
Na szczęście sytuacja ta nie podłamała biało-niebieskich. Zaraz po wznowieniu gry było już 17:24 po dwóch rzutach Wójcickiego i Rychlika. Zawodnicy schodzili na przerwę przy wyniku 35:36. Po zmianie stron pogoniści dalej nie odpuszczali na parkiecie. 3 kwarta zakończyła się wynikiem 59:47. W ostatniej części spotkania gospodarze ruszyli do odrabiania strat. Było już jednak za późno. Z tak dysponowanym przeciwnikiem udało im się jedynie zmniejszyć przewagę gości, którzy ostatecznie wygrali mecz 83:76.
Najwięcej punktów dla biało-niebieskich zdobył Mikołaj Kowalczyk (21), który pokazał w tym meczu swoje opanowanie i umiejętności techniczne. Sprowokował zawodników gości do spowodowania 8 przewinień oraz okazał się bezbłędny przy egzekwowaniu rzutów osobistych trafiając w tej sytuacji 14 razy na 14 prób. Pogoń Prudnik zajmuje aktualnie 3 miejsce w tabeli z kompletem 3 zwycięstw.
MKS Smyk Prudnik – z nieba do piekła
Nieco dalszą wycieczkę w ten weekend mieli zawodnicy Smyka. Udali się do Poznania by tam rozegrać spotkanie z miejscowym Pyra AZS Szkoła Gortata. Młodzi koszykarze z Prudnika świetnie weszli w mecz. Po 10 minutach wygrywali 18:24. Co jednak ważniejsze nie oddawali boiska gospodarzą również w drugiej kwarcie, w której Poznaniakom udało się odrobić tylko jeden punkt. Dzięki czemu podczas przerwy na tablicy wyników wyświetlał się wynik 37:42.
Tyle jednak dobrego. Po powrocie z przerwy zawodnicy z Poznania rzucili się do odrabiania strat, w czym dodatkowo pomagały błędy popełniane przez gości. Gospodarze wygrali obydwie następne kwarty: 22:15 i 28:17. Co przełożyło się na końcowy wynik 87:74. Oznacza to, że smyki będą musiały czekać na przełamanie co najmniej do środy kiedy zmierzą się w derbach Prudnika z Pogonią.
Trzy punkty w 90′
Niezwykle potrzebny komplet punktów może do swojego konta doliczyć również piłkarska Pogoń Prudnik. Przez 90 minut przy Włoskiej utrzymywał się bezbramkowy remis. Stan ten zmienił pod sam koniec spotkania Mateusz Woźny, który po asyście Serdiukova pokonał bramkarza Victorii Łany. Aktualnie Pogoń Prudnik zajmuje 12 miejsce w grupie 2 opolskiej klasy okręgowej. Prudniczanie mają do rozegrania jednak jeszcze dwa zaległe mecze.





