Patrol ruchu drogowego zatrzymał 11-letniego chłopca jadącego hulajnogą po drodze krajowej, gdzie samochody mogą poruszać się aż 90 km/h. Nieletni bez opieki dorosłego przemierzał zamierzoną trasę, a jego obecność na drodze o takim natężeniu ruchu stwarzała poważne zagrożenie. Na miejsce przyjechał ojciec chłopca, który wyjaśnił, że dziecko miało jeździć po pobliskich polach. Materiały z interwencji trafią do Sądu Rodzinnego w Prudniku.
W ubiegły piątek patrol ruchu drogowego z Komendy Powiatowej Policji w Prudniku w trakcie wieczornego nadzoru nad drogą krajową nr 40 zauważył nieletniego na hulajnodze elektrycznej. Funkcjonariusze natychmiast podjęli interwencję, mając świadomość, że w miejscu o dopuszczalnej prędkości 90 km/h nawet chwilowa nieuwaga mogłaby skończyć się tragicznie.
Chłopiec nie miał żadnych elementów odblaskowych. Po wylegitymowaniu ustalono, że ma 11 lat i jechał bez opieki osoby dorosłej. Zgodnie z przepisami, poruszanie się hulajnogą elektryczną po drodze krajowej jest wykroczeniem.
Na miejsce został wezwany ojciec nieletniego. Oświadczył, że dziecko miało jeździć po okolicznych drogach gruntowych oraz polach i nie był świadomy, że chłopiec wjechał na ruchliwą trasę. Całość zgromadzonego materiału z interwencji trafi do Sądu Rodzinnego w Prudniku, który zdecyduje o dalszych krokach.
Policjanci apelują do rodziców i opiekunów o rozmowy z dziećmi na temat przepisów ruchu drogowego i zasad bezpiecznego korzystania z hulajnóg elektrycznych. Pamiętajmy, że w takich sytuacjach stawką może być życie – zarówno młodych użytkowników, jak i innych uczestników ruchu.
źródło: Policja Prudnik





