Już drugi raz dzisiaj w Prudniku uruchomiono syreny alarmowe. To część ćwiczeń przeprowadzanych przez Opolski Urząd Wojewódzki. W naszym powiecie miały zostać uruchomione w Lubrzy. Usłyszeli je jednak również m.in. mieszkańcy Prudnika.
w związku z dzisiejszym (25.09.25 r.) treningiem zdalnego uruchamiania syren alarmowych, prowadzonym w ramach ćwiczeń z zakresu zarządzania kryzysowego, w niektórych lokalizacjach mogły zostać odebrane sygnały alarmowe poza wcześniej zaplanowanymi punktami. Pragniemy uspokoić mieszkańców – były to wyłącznie działania szkoleniowe, które miały na celu sprawdzenie funkcjonowania systemu. – informuje rzeczniczka prasowa Urzędu Wojewódzkiego w Opolu Kinga Tokarz.
Przypomnijmy, że zgodnie z harmonogramem syreny miały być uruchomione w Lubrzy w godzinach 12:00-12:45.
Podczas ćwiczeń wystąpiły jednak dodatkowe uruchomienia syren w innych miejscach na terenach powiatów: prudnickiego, kędzierzyńsko-kozielskiego, krapkowickiego, opolskiego, oleskiego, kluczborskiego, strzeleckiego oraz Miasta Opola. Sytuacja ta wynikała z ujawnionych błędów oprogramowania w niektórych centralach alarmowych, które spowodowały częściowe zakłócenia w procesie zdalnego uruchamiania syren.Chcemy podkreślić, że właśnie po to prowadzi się ćwiczenia – aby w warunkach kontrolowanych zidentyfikować nieprawidłowości i podjąć działania naprawcze. Wszystkie wykryte problemy zostały przekazane właściwym podmiotom technicznym w celu ich niezwłocznego usunięcia i zwiększenia niezawodności systemu alarmowania ludności – dodaje rzeczniczka.
Takie właśnie incydenty przypominają, że mimo iż takie ćwiczenia często traktujemy rutynowo, to czasami pozwalają one wyłapać takie nieprawidłowości. Już raz w przeszłości w Prudniku planowane uruchomienie syren z okazji rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego ujawniły awarię urządzenia.





