Zawodnicy Smyka muszą jeszcze trochę poczekać na pierwsze zwycięstwo w sezonie. Dzisiaj na Sójce musieli uznać wyższość drugiej drużyny WKK Wrocław (72:87).
Dzisiaj prudnickiego beniaminka odwiedziły grające w drugiej lidze rezerwy pierwszoligowego Wrocławskiego Klubu Koszykówki. Mecz od początku nie układał się po myśli Smyków. Po zakończeniu pierwszej kwarty było już 12:25. Młodzi koszykarze z Prudnika podnieśli się jednak w drugiej kwarcie. Wygrali ją aż 28:14. Oznacza to że gdy zawodnicy schodzili na przerwę na tablicy widniał wynik 40:39. Kwarta ta zdecydowanie dawała nadzieję na zmianę losów spotkania.
Jednak po przerwie to zawodnicy gości kontrolowali wynik. Wygrali trzecią kwartę 16:25 oraz czwartą 16:23. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 72:87. Dla Smyka najlepiej punktowali Yehor Martynenko (17) i Michał Mindowicz (16). Najlepszym rzucającym wśród zawodników WKK był Szymon Łata (31).
Następny mecz zawodnicy zagrają już w następną sobotę i udadzą się do Wrocławia. Oczywiście zmierzą się tam z inną wrocławską drużyną – Exact Forestall Śląskiem Wrocław.





