Dzisiejsze uroczystości pogrzebowe ofiar zbrodni ukraińskich nacjonalistów z 1945 roku to ukoronowanie wieloletnich starań polskich władz o ekshumacje ofiar zbrodni wołyńsko-galicyjskiej zamordowanych na terenie tej miejscowości. Dzięki temu, potomkowie ówczesnych mieszkańców wsi Puźniki, zamieszkujących aktualnie m.in. w Niemysłowicach, mogli godnie pochować sowich przodków.
Zbrodnia w Puźnikach była jednym z ostatnich mordów, dokonanych przez ukraińskich nacjonalistów na Polakach w czasie zbrodni wołyńskiej – galicyjskiej. W nocy z 12 na 13 lutego 1945 r. oddział Ukraińskiej Powstańczej Armii, dowodzony przez Petra Chamczuka zaatakował wieś Puźniki. Zginęło wtedy – według różnych szacunków – od 70 do 100 mieszkańców. Ofiarami były głównie kobiety i dzieci. Wieś została całkowicie zniszczona.
W uroczystości oprócz rodzin ofiar zbrodni wzięli udział m.in. marszałek senatu Małgorzata Kidawa-Błońska, minister kultury i dziedzictwa narodowego Marta Cienkowska, prezydencki minister Marcin Przydacz, chargé d’affaires Polski w Ukrainie Piotr Łukasiewicz, minister kultury i komunikacji strategicznej Ukrainy Tatiana Bereżna, przedstawiciele rodzin, duchowni. Rozpoczęły się one od mszy w obrządku rzymsko-katolickim, celebrowanej przez ks. dziekana Andrzeja Maliga, z udziałem duchownego kościoła greko-katolickiego.

Dialog którego fundamentem muszą być ekshumacje i pochówek
,,Dziś wspólnie, po dziesięcioleciach ciszy, niepewności i nieukojonego bólu, jesteśmy tu, gdzie nasi Rodacy pochowani w zbiorowych mogiłach, bez modlitwy, krzyża i upamiętnienia, czekali na odzyskanie swoich imion i nazwisk. Swojej godności i tożsamości. Nadszedł ten wyczekiwany dzień, gdy możemy oddać należną cześć ich cierpieniu. Cierpieniu ich Rodzin, które długo czekały, by móc pożegnać swoich bliskich” – mówiła marszałek Małgorzata Kidawa-Błońska
Marszałek Senatu nadmieniła, że pochówek ten nie oznacza końca żałoby, ale zamyka pewien bolesny etap – etap milczenia narzucony w czasach komunistycznych. Jednak, jej zdaniem, po odrodzeniu ukraińskiej niepodległości nastał czas, by podjąć polsko-ukraiński dialog o tragicznej przeszłości – dialog, którego początkiem, ale i fundamentem muszą być ekshumacje i pochówek pomordowanych ofiar.
Minister kultury i dziedzictwa narodowego Marta Cienkowska powiedziała, że pochówek ofiar mordu w Puźnikach to przywrócenie godności tym, którym ją odebrano w najbardziej nieludzki sposób. „ Ofiary mordu w Puźnikach przez długie dekady spoczywały w bezimiennej mogile, ale pamięć ich bliskich i tych, którzy walczyli o tę pamięć, prawdę i akt elementarnej sprawiedliwości, trwa” – mówiła. Wyraziła przekonanie, że wspólnym wysiłkiem polskich i ukraińskich ekspertów uda się odnaleźć pozostałe ofiary zbrodni, a następnie każdej z nich zapewnić należny szacunek, imię i miejsce spoczynku.
Krwawiąca wciąż rana, która zacznie się zabliźniać
Prezydent Karol Nawrocki, w liście odczytanym w trakcie uroczystości pogrzebowych przez prezydenckiego ministra Marcina Przydacza, napisał, że „dzisiaj żadne argumenty ani interesy nie usprawiedliwiają sytuacji, w której szczątki ofiar czekają wciąż na godny pochówek, a okoliczności ich śmierci – na rzetelne udokumentowanie i upamiętnienie”. „Za trzy lata będziemy obchodzić 370. rocznicę jednego z najważniejszych wydarzeń w historii relacji polsko–ukraińskich – czyli zawarcia unii hadziackiej. Unii, która już setki lat temu zapewniała Ukrainie trwałą przynależność do cywilizacji europejskiej” – kontynuował. Zaznaczył, iż ma nadzieje, „że do tego czasu zacznie się na dobre proces autentycznego polsko–ukraińskiego pojednania, a krwawiąca wciąż rana, jaką jest ludobójstwo popełnione na Wołyniu, Podolu i w Galicji, zacznie się zabliźniać”.
To tragedia obu narodów
Minister kultury Ukrainy Tatiana Bereżna uznała, że tragedia wołyńska to tragedia obu narodów, w której życie tracili i Polacy i Ukraińcy. „Tragedia wołyńska powinna być badana przez historyków i Ukraina jest tutaj gotowa wykonać swoją część zadania. Strona ukraińska proponuje jak najszybsze spotkanie historyków obydwu stron. Rodziny ofiar tragedii z obu stron mają prawo znać prawdę. Musimy pamiętać o ofiarach z dwóch stron. Zwróciła też uwagę, że wspólnym, historycznym wrogiem dla obu narodów jest Rosja i nic jej lepiej nie służy niż nieporozumienia między Ukrainą a Polską. Wiceminister spraw zagranicznych Ukrainy Oleksandr Miszczenko wyraził żal z tego powodu, że „w naszej wspólnocie doszło do średniowiecznych czynów, ale dziś stawiamy kropkę i mówimy koniec”. Jak zaznaczył, chodzi o to, aby „na tej historii nikt nie robił żadnej polityki, manipulacji i przekłamań”.
Po wystąpieniach miał miejsce obrządek pogrzebowy wraz z odczytaniem nazwisk ofiar. Następnie złożono wieńce i zapalono znicze pod centralnym Krzyżem Kwatery.

Ekshumacje trwały od początku roku
Prace poszukiwawcze ofiar zbrodni zostały zainicjowane przez Fundację „Wolność i Demokracja” w 2022 roku. W grudniu 2024 roku we Lwowie odbyło się pierwsze spotkanie Grupy Roboczej ds. dialogu historycznego pod przewodnictwem Pawła Kowala, utworzonej przez polskie Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz ukraińskie Ministerstwo Kultury i Komunikacji Strategicznej. Dzięki dobrej, obustronnej współpracy możliwe było uregulowanie spraw związanych z prawem do godnego pochówku ofiar.
Zezwolenie na prace ekshumacyjne w Puźnikach zostało wydane przez władze ukraińskie 8 stycznia 2025 roku. W wyniku prac, które rozpoczęły się 23 kwietnia, a zakończyły 10 maja, wydobyto szczątki 42 osób. Na podstawie przeprowadzonej analizy ustalono, że wśród ekshumowanych ofiar jest co najmniej 11 osób małoletnich (poniżej 18. roku życia), 16 kobiet i 10 mężczyzn. Znaleziono także 172 przedmioty osobiste. Trwają badania genetyczne materiałów pobranych ze szczątków, których celem jest identyfikacja ofiar. Proces identyfikacji prowadzony jest na podstawie próbek DNA uzyskanych od 50 krewnych ofiar. Analizy potrwają do końca 2025 roku.
(na podstawie: Kancelaria Senatu RP, Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego)






